Kategorie

Modlitwy w intencji I.2026

Czy to za sprawą bliskości roku, zimy na zewnątrz czy innych względów grupka nasza znacznie przetrzebiona, a szkoda, bo piękno świecących choinek, udekorowany żłóbek i gwiazd betlejemskich w kościółku zbudowanych w góralskim stylu tworzy niepowtarzalny nastrój świąt.

Czytania jak i nauka franciszkanina oscylują dzisiaj wokoło stwierdzenia tożsamości i powołania. Jednym aspektem wyraźne zdefiniowania wroga – jako tego, kto nie uznał w Jezusie Syna Bożego, jego, misji i dziedzictwa. Z drugiej strony świadectwa św. Jana o samym sobie jako o głosie prostującym drogi i przygotowującym lud na spotkanie z Mesjaszem.

Kim jesteś? Jakże ważne musiało być to pytanie o godność, funkcję i misję, skoro pojawia się tak często w nauczaniu. Jezus, bo to On narodzony w żłóbku przyjął i dokonał misji zbawienia i odkupienia ludzkości, pojednania z Ojcem i przygotował nam miejsce w Niebie.

Co więcej, kapłan przypomina, iż w czasie nauczania zostaliśmy powołani słowami „Świętymi bądźcie tak jak ja jestem” do życia i starania się o świętość. Swoistym przykładem odpowiedzi na to wezwanie mają być dzisiejsi święci: Grzegorz i Bazyli, którzy to sobie postawili za cel odnalezienie filozofii życia i odnaleźli ją w Ewangelii.

Jednocześnie jednoczy nas kapłan w staraniach i modlitwach o dar stwierdzenia świętości życia kard. Sapiehy i Macharskiego, choć to żmudny proces i wymaga cudu. Kto chciałby się modlić? Potrzeba cudu …

2026.I.02

Kategorie

Modlitwy w intencji XII.2025

Początek adwentu, pełnia księżyca, nowy Arcybiskup… wydawałoby się, iż nastaje początek… gdyby nie zalane mgłą miasto zwiastującą zimę. W tym kontekście przyszło nam przyjąć naukę kapłana o nowym porządku, do którego mamy się w adwencie przygotować, jako że czekamy na przyjście Jezusa Króla, a wraz z nim powitać nowe (stare) prawa panujące w przyrodzie. Mowa o wilku, który ma zamieszkać z barankiem i panterze leżącej z koźlęciem.

Kapłan szybko zachęca do wielu dogłębnych rozważań, jednym z nich właśnie oczekiwana zmiana utartego schematu myślenia i postępowania, w którym jeden człowiek utrzymuje życie kosztem drugiego. Należałoby wrócić do raju, gdzie panowało szczęście i wyciągnąć z tego paralelę, iż tak będzie przy ponownym przyjściu Chrystusa.

Jednocześnie kapłan jakby sprowadza nas do chwili obecnej i radości Jezusa na Eucharystii z naszej obecności, zgromadzonych wokół Niego.
Trudno przyjąć te słowa w kontekście dzisiejszej powszechnie panującej zgnuśniałości, lecz wystarczy spojrzeć wstecz na czasy urzędowania kard. Adama Sapiehy, który trwał na fotelu arcybiskupa pośród okupacji, biedy, oskarżeń i ze wszech stron ucisku. Widzimy jasno, iż obecny stan mógł uznać jako conajmniej duży krok w kierunku raju. Niemała w tym zasługa posługujących w Sanktuarium Sióstr Albertynek, które swoją modlitwą, pracą i ofiarą zapewniają nam wspaniałą atmosferę do przeżywania Eucharystycznych uniesień, za co im się po raz kolejny dziękuje.

Liście opadły z większości drzew i soki wracają do korzeni z konarów. Kapłan głosi nadzieję, że mimo wszystko ze starego pnia może wyrosnąć nowe życie tak, jak mówi dzisiejsze czytanie: wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni. Popatrzmy jak Adam ze starego korzenia Sapiehów musiał obumrzeć, aby powstał Wojtyła, późniejszy papież i może zakwitnie w nas nadzieja, że przyjście Pana niedługo i słowo wypełnia się, choć potrzeba czasu i własnej ofiary aby to zauważyć.

Niech ta nadzieja nie pozwoli nam zakopać się wśród liści i zasnąć w zimowy sen.

2025.12.02 KRK

Kategorie

Modlitwy w intencji XI 2025

Dzisiejsza Eucharystia zbiega się w czasie z bliskością Świąt Wszystkich Świętych i Zaduszek, aktem modlitwy staramy się natualnie wyprosić duszom zmarłym w niebie dom. Szczególnie w intencji kardynałów Sapiehy i Macharskiego poświęcamy te comiesięczne msze święte.

Pismo Święte prowadzi nas dzisiaj do domu w niebie poprzez świadomość niszczejącego człowieka zewnętrznego a wzmacnianego człowieka wewnętrznego, który idzie drogą. Wskazuje na siebie nasz Zbawiciel jako drogę do Ojca, dając nam obietnicę miejsca w Jego domu.

Kazanie ukazuje nam kard. Franciszka jako kapłana nie tylko zmierzającego do domu, ale w krzyżu znajdującego źródło miłości i przemieniającego się w źródło dla ubogich i pragnących. W tym rozważaniu słów i życia odnajdujemy moc miłości, którą przez cnotę miłosierdzia i uniżenia się ze wysokiego stanu społecznego i majętności do poziomu zwykłego Polaka ubogaca niejako biedaka.

Historia znana jak gdybyśmy pisali o kard. Adamie, z tym wyjątkiem że trzebaby jeszcze dodać zasługi spiżowego męstwa w oporze przed obcą władzą najeźcy i wszechobecną biedą.

Motyw jedności, jednoczenia, łączenia Nieba z człowiekiem na Ziemi tu i teraz pojawia się dość wyraźnie, pomagając nam zrozumieć akcent na miłosierdzie Boże, jeszcze raz.

2025.XI.02 KRK

Kategorie
Aktualności

Modlitwy w intencji IX.2025

Nowy rok szkolny zachęca do przyjrzenia się znanym tematom jeszcze raz i jednocześnie podjęcia ich na nowo. Z takim nastawieniem przyjęliśmy ofiarę sprawowaną przez byłego rektora Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Ziszcza się powoli, dochodzi do szczytu idea będąca tłem wydarzeń w czasach pontyfikatu kardynałów Sapiehy, Wojtyły i Macharskiego dzisiaj wypowiedziana dość wyraźnie i jasno – Boże Miłosierdzie. Okres sprawowania rządów przez kard. Sapiehę został porównany dzisiaj do 40 letniej wędrówki narodu wybranego przez pustynie, kładąc paralele na niełatwy czas okresu międzywojennego, II wojny światowej i komunizmu. Mojżeszem wydaje się w pełnym znaczeniu dla całego Kościoła wprawdzie późniejszy papież, ale trudno przecenić również dorobku kard. Franciszka Macharskiego.

Dziś to podsumowanie zostało wprost nazwane – tysiące wyświęconych kapłanów, dziesiątki świątyń a szczególnie Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Jakby cel i szczyt. Wiele osób, włącznie z piszącym, żyje z tej idei Miłosierdzia i wielu współuczestniczy w tym już wielonarodowym ruchu szerzenia kultu oraz posłannictwa Świętej Siostry Faustyny. Służba kardynałów łączy się z tym bogactwem ściśle, jeżeli nie jest kluczowa.

Zanim jednak popłyną laudacje dla kardynałów, przypomina się dramat życia bł. Michała Sopoćki, który również odgrywał się za czasów sprawowania władzy przez tychże hierarchów. Dzięki Bogu udało się wszystko na dobre poodrwacać.

Kategorie

Modlitwy w intencji VIII.2025

Ku Królowej Anielskiej skierowany został wstęp do kazania i rozwinięcie myśli odnowienia wspomnień sług Kościoła kard. Adama i kard. Franciszka, rocznicę którego śmierci dziś obchodzimy.

Jakże inaczej odczuwa się ciepły lipcowy wieczór słuchając wysokich lotów rozmyślań zachęcających do przyjęcia łaski odnowienia pamięci. Łączność z historią i jej postaciami, które mamy w pamięci, do pozytywnego działania potrzebuje wiary. Któż jak Maryja poprowadzi nas w odczytaniu na nowo osoby kardynała? Nikt tylko Jej służebnica, która w skromnym habicie służyła kardynałowi do końca.

Wspaniałe świadectwo czystej miłości i posługi pielęgniarskiej wydawało się w dzisiejszym spotkaniu być lustrzanym odbiciem tego, który Krakowski kościół z wrażliwością pielęgniarza utrzymywał przy życiu do końca. Wiele padło słów na temat cnót ubóstwa, siły jednoczenia, szacunku dla drugiego człowieka, kultury lecz właśnie czułość do Ojczyzny, czułość dla Kościoła, czułość dla człowieka w tej rzeczywistości przebijała w opowieściach o tym mistycznym lekarzu kardynale Franciszku.

Nie tylko wspominki, nie tylko wspominki, tak zdawał się mówić kapłan wskazując na ołtarz jako miejsce Eucharystycznej Ofiary, które kontynuje zwykły ksiądz każdego dnia, każdego pokolenia powtarzając dzieło zadane przez pierwszy wzór, niezmiennie trwający ponad ołtarzem jako Król z koroną cierniową na głowie w obrazie Ecce Homo.

2025.VIII.02 KRK

Kategorie
Historia

AS do ludzi

Miłość, którą żywię do Ojczyzny, za którą cierpiałem biedę i niedostatek porzucając własne dobro, niknie widząc jak przejadacie nasz stan. To odwrotność zachowania jakie uczyłem słowem i przykładem własnym moich kleryków, duchowych synów, wśród których był późniejszy papież Jan.

Dla nas, pochodzących z wyższych sfer normą było ofiarować się, majątek, dobro na klasztor i kościół. W tym widzieliśmy najlepszą perspektywę dla siebie i podległego nam ludu, który nie pisał, nie rozumiał, ale kochał. W dniu wspomnienia śmierci, narodzin do życia wyłącznie duchem wskazuję wam jeszcze raz ten szlak do naśladowania.

Cudem ocalała Polska od wojny z Rosją. Żadna to wasza zasługa, żadna powtarzam. Staliście zbutwiali i przerażeni rzucając ostatnie dobra, które zostały nam, w tym suwerenność w wyborze których gości przyjmować. Wymuszane otwarte wrota to nie wolność Polski i Polaka!

Pozwani do wydania zapomogi pędzicie ze strachu do kont, jak zastraszona telefonem babcia wszystek dobytek wyciąga. Nie potrzeba gestapo, żeby was obrobić – wystarczy pokazać czołg w mediach.

Żniwa za pasem. Odtwórzcie w sobie rytm współżycia z naturą. Teraz robię zapas z tego, co daje natura. Iść na targ i porozmawiać z rolnikiem – w mieście zaczyna owoców i warzyw brakować!

Sfery Boże, zaniedbane od lat mszczą się jak zarośnięta grządka grzechami. Myślcie jak gospodarze. Do tego zobowiązuje Was stan.

AS

Kategorie
Wydarzenia

Modlitwy w intencji VII.2025

Upalne wieczory lata rozluźniają atmosferę, ludzi, stany. W tym kontekscie przychodzi nam się zmierzyć z dzisiejszymi czytaniami o wygnaniu syna Abrahama z służącej Hagar oraz historię o wypędzeniu duchów nieczystych w świnie, które potem rzucają się ze zbocza i toną w wodzie.

Wyjątkowo niewiele było dzisiaj nawiązań do kardynałów, choć pełnia zrozumienia symboliki wody w Izraelu jako żywiołu oczyszczającego, niszczącego zło, ale jednocześnie niebezpiecznego rzuca jakby inne światło na rzeczywistość dzisiejszą i konieczne jakby się wydaje wczasy nad morzem.

Sprawa oczyszczenia wyłania się tutaj jakby głębiej zakorzeniona w XX wieku, w którym żyli i posługiwali kardynałowie. Można sobie pozwolić na krótką refleksję iż, aby dostąpić miłosierdzia, którego kult przypada jakby już na schyłek XX a raczej początek XXI wieku, należy najpierw przejść skruchę serca i oczyszczenie w pokucie. Czy te czasy były okresem wyrzucania złych duchów na wielką skalę?

Wracając z tej dygresji do kazania, zwraca się nam uwagę na fakt, iż Pan Jezus po oczywistym dobru, którym było wyzwolenie człowieka z demonów zostaje poproszony o opuszczenie okolicy. Trudno się przywyczaić do nowego życia, jeżeli wprawdzie były demony niedaleko i człowiek bał się opętanych, ale były też świnie…

Kategorie
Wydarzenia

Modlitwy w intencji VI. 2025

Wprowadzając do wspólnego Eucharystycznego spotkania kapłan rozpoczął interesującym spojrzeniem na życie kardynałów Sapiehy i Macharskiego, a mianowicie, że należy naszą krakowską rzeczywistość rozpatrywać kluczem postaci św. Jana Pawła II.

Klucz ten, jak się dość oczywiście kojarzy z kluczami św. Piotra, odniesiony został do działania Osoby Ducha Świętego odróżniającą chrzest nasz od Janowego w dzisiejszym czytaniu. Na fali tego obcowania św. Jana Pawła II z Duchem Świętym, które pamiętamy m.in. w kapsułce „Niech zstąpi Duch” wychowało się pokolenie, które Papież umocnił, natchnął i oświecił wprowadzając w III tysiąclecie.

Zechciejmy zauważyć, jak dzisiejsza liturgia słowa przypominająca cuda po nałożeniu przez św. Pawła rąk na wiernych, znajduje odbicie w dzisiejszej rzeczywistości. Umocnione Duchem Świętym pokolenie obdarowane zostało darami – łatwość władania językami obcymi, rozeszli się na wszystkie strony świata głosząc przykładem życia ewangelię, wylany obficie duch proroctwa, szczególnie na Kościół polski.

Stało się to naturalnym następstwem uwolnienia z niewoli zaborów i okupantów, a także hekatomba dla grzechów oczyszczonych własną krwią odniesionych na wojnach – ofiarach, które doświadczyła Polska za czasów kard. Sapiehy.

Klucz ten wymyka się z logicznego rozumowania pozbawionego odniesienia do obrazu Tego Człowieka wpisanego w niewidzialny jakby rys serca. Figura, która dla wielu, również za granicą, stanowi obronę biało-czerwonych – miłość czysta, braterska. Czasami bez rozumu … działając, wymyka się wrogowi.

2025.VI.02 KRK

Kategorie

Modlitwy w intencji III 2025

Motywem dzisiejszego słowa dar poznania człowieka i dzieła. Co rozpoczęte zostało w pierwszym czytaniu podkreślającym wartość wypowiedzi męża jako miara jego mądrości i mowa będąca jakby wylaniem nadmiaru z serca, dokończone zostało w Ewangelii i przypowieści o drzewie, którego dobro poznajemy po owocach, które dało.

Na tą piękną kalkę nałożył celebrujący ksiądz profesor aspekt mistycyzmu widoczny w rysach duchowych kardynałów Sapiehy i Macharskiego, którzy jakoby przewodzili wodę łask, błogosławieństwa i nawadniali Drzewo Kościoła trwając zakorzenieni w wodach wiary.

Niech ten schemat, choć niewypowiedziany posłuży nam do rozmyślań, wszak niewiele pozostało dziedzictwa w postaci słowa po tych kardynałach, szczególnie w blasku spajających ich dorobek słów papieża Jana Pawła II wręcz olśniewającego nie tylko polski, ale i cały Kościół. Wyłania się z tych postaci jakby wola Boża, aby na dany czas dać pasterza o charyzmacie, którego wtedy potrzeba. Kard. Sapieha, jako drzewo twarde, wręcz spiżowe umocnił świadomość wolności Polaka, nawet, a może szczególnie, w czasach wojennej zawieruchy i ocalił staraniem o jałmużnę godność wielu z Galicji. Kard. Wojtyła służył Słowem zbłąkanemu po niespełnionych nadziejach na wolność ludowi i obroną przed wojującą obcą filozofią. Kard. Macharski wyprowadził w świetle wiary dzieło miłosierdzia w formie Sanktuarium w Łagiewnikach.

Warto przypomnieć słowa z Dzienniczka św. Siostry Faustyny (742), iż są trzy sposoby czynienia miłosierdzia: czyn, słowo i modlitwa. W tym kluczu należałoby może rozważyć postacie tych trzech kardynałów, jałmużnika i gorliwego działacza, słowa i nauczyciela oraz wezwania do modlitwy u trybunału miłosierdzia, którym to funkcjom szczególnie poddali się kolejno kardynałowie Sapieha, Wojtyła i Macharski.

W kontekście całości widzimy moc Boga w swych sługach, dzięki któremu drzewo, winny krzew Chrystusa trwa i trwa.

Kategorie
Wydarzenia

Modlitwy w intencji 2025.II

Dzień 2-go lutego zbiega się ze Świętem Ofiarowania Pańskiego i temat ten w dzisiejszym kazaniu dominuje nad innymi, łącznie ze znanym nam wspomnieniem kardynałów. Aczkolwiek, nie do końca, gdyż sprawa ofiarowania, a szczególnie świadectwa proroka Symeona, umacnia nasze rozumienie o namaszczeniu Dzieciątka na długo oczekiwanego Mesjasza, Króla królów.

Przemyka jakby ledwie zauważony fragment wypowiedziany przez kard. Stefana Wyszyńskiego do nowo wybranego papieża Jana Pawła II, parafrazując wypowiedź Symeona „Teraz, o władco, pozwól odejść słudze Twemu” dając nam instynktownie przesłanie o przekazywaniu władzy kościelnej pomiędzy osobami, które światowych zaszczytów nigdy nie doznały, ale jakby w planie opatrzności władzę otrzymały. Może zbyt daleko posunięte porównanie, ale trudno nie wspomnieć tutaj powszechnej famie, jakoby kard. A.S. Sapieha był niekoronowanym królem Polski.

Jakby gdzieś zgubiony wątek z czytania, iż Bóg w osobie Jezusa upodabnia się do swego stworzenia przyjmując ciało daje nam nowe zrozumienie władcy obejmującego swóje, kiedy jako dziecko zostaje wniesiony jako ofiara pierworodna do świątyni – domu swego ojca.

Już tylko żewny i kończący okres kolendowania śpiew „gdzie berło, gdzie twoje korony…” kieruje nas na odpowiedź znajdującą się oczywiście w obrazie Ecce Homo – w ręku trzcina, na głowie ciernie.